Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fashion illustration. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fashion illustration. Pokaż wszystkie posty
piątek, 17 stycznia 2014
Róż i już!
W tym roku zupełnie niespodziewanie, niczym pierwszy zimowy śnieg, spadło na mnie uwielbienie dla koloru różowego. Nie wiem, czy to za sprawą faktu, że cudowny Radiant Orchid został wybrany przez firmę PANTONE kolorem 2014 roku, czy dlatego, że obecnie z pewnego powodu czuję się bardziej kobieco niż zawsze... ale moja garderoba wzbogaca się o coraz więcej różowych/ fuksjowych/ malinowych elementów. I dobrze mi z tym. Noszenie różowej czapy na głowie nastraja bardzo pozytywnie.
piątek, 4 stycznia 2013
Modny zwierzyniec
Zwierzęta opanowały garderobę i biżuterię. Jak się okazuje motywy zwierzęce są chętnie noszone nie tylko przez małe dziewczynki. Sweter z sową, szopem, lisem czy jeleniem to 'must have' obecnego sezonu jesienno-zimowego. Ciekawe propozycje w tym trendzie miał Topshop, sweter z nietoperzem mnie po prostu powalił. Innym gorącym hitem są czapki-zwierzaki. Jesienią nawet miałam ochotę sobie takową sprawić, ale liczba tych czapek na ulicach mnie przeraża, więc dobrze że tego nie zrobiłam. Osobom, dla których wilk na swetrze czy panda na głowie to za dużo, a które chcą przemycić do swojego wizerunku motywy zwierzęce, pozostaje jeszcze biżuteria ze zwierzętami.
Z motywów w zwierzęcych do mojej szafy przedarła się wyłącznie sowa. Motyw ten lubię już od dość dawna.
Z motywów w zwierzęcych do mojej szafy przedarła się wyłącznie sowa. Motyw ten lubię już od dość dawna.
środa, 19 grudnia 2012
Świąteczne swetry
Dla jednych znalezienie takiego swetra pod choinką może być prawdziwym koszmarem, inni cały rok czekają, żeby założyć wzorzyste, kolorowe wdzianko, od którego jakoś tak cieplej robi się na sercu...
Kiedyś kojarzyły się głównie z kiczem, obecnie motywy świąteczne na swetrach to prawdziwy krzyk mody i prawie każda sieciówka oferuje parę modeli w tym stylu. Zmianę w podejściu do swetrów z motywami świątecznymi upatruję w tym, że modę zaczęliśmy traktować z lekkim przymrużeniem oka. Moda jest zabawą, a zakładając taki sweter pokazujemy, że mamy poczucie humoru (także na własny temat) i nie do końca straciliśmy dziecięcą radość ze Świąt i zimy.
Renifery, bałwanki, gwiazdki, cukierki, serduszka... im więcej wzorów, tym lepiej.
Sama posiadam sweter we wzory zimowo-świąteczne, zaopatrzyłam się w niego w zeszłym roku.
czwartek, 13 grudnia 2012
Dress for Success ... or anything you want
Edith Head pracowała w przemyśle filmowym 58 lat, ubierała takie gwiazdy jak: Elizabeth Taylor, Shirley MacLaine, Grace Kelly czy Sophia Loren. Jej znakiem rozpoznawczym była krótka, czarna, równo przycięta grzywka oraz przyciemnione okulary. Edith Head napisała dwie książki, jedna z nich to ilustrowany poradnik o obiecującym tytule: "How to Dress for Success". Rozdziały tej książki poświęcone są m.in. zagadnieniom zdobywania wymarzonej pracy czy wymarzonego mężczyzny i co najważniejsze - nie stracenia ich. W obu przypadkach zasady są proste: najpierw trzeba zdecydować jakiego mężczyzny/jakiej pracy szukasz. Kiedy tak sobie czytałam o tej książce, przyszło mi na myśl coś, co ostatnio miałam okazję usłyszeć na jednym z kobiecych spotkań ze stylistką, która wtajemniczyła nas w pojęcie tożsamości preferowanej. Jest to własne opowiadanie kobiety o tym, kim chce być i jak chce żyć. Tożsamość preferowaną budują nasze plany, marzenia, wartości czy zobowiązania względem samych siebie, ale także nasz wygląd, na który to przecież my same mamy największy wpływ. Inaczej mówiąc możemy wyglądać tak, jak chcemy. Chcemy być twardymi i wiarygodnymi biznesmenkami - ubieramy garnitur czy elegancki kostium, chcemy być bardziej pewne siebie - zakładamy szpilki (oczywiście pod warunkiem, że umiemy w nich chodzić), chcemy poderwać faceta - stroimy się w krótką kieckę. Podobnie jak w teorii Edith Head - najpierw trzeba określić, co chcemy uzyskać naszym wyglądem.
Osobiście bardzo podoba mi się teoria tożsamości preferowanej, pod warunkiem jednak, że wizerunek jaki sobie stworzymy będzie do nas pasował, będziemy się dobrze czuły w określonym stylu ubierania się czy zachowania.
A Wy, macie już pomysł na siebie?
poniedziałek, 26 listopada 2012
Czapki na głowy...
Czapka... niezastąpiona zimą. Jestem z gatunku tych zmarźluchów, którzy gdy tylko temperatura na dworze spadnie poniżej 10 stopni zakładają czapki. Wiem, że ten element zimowej garderoby nie jest lubiany przez wszystkich, z różnych powodów. Zauważyłam, że stosunek do czapek wśród ludzi jest bardzo skrajny: z jednej strony są hejterzy, których nawet w mrozie -20 st. nie zobaczysz w czapce, z drugiej strony znajdują się przedstawiciele pewnej subkultury, którzy nawet w upały noszą wełniane czapy.
Osobiście widzę same plusy noszenia czapki (wtedy, gdy pogoda tego wymaga) i nieskromnie powiem, że jeszcze nie spotkałam nakrycia głowy, w którym by mi było nie do twarzy (aczkolwiek przysłowiowego nocnika nie przymierzałam).
Lubię czapki, bo:
- mogą fajnie podkreślić styl - jest wiele fasonów,wzorów, kolorów. Nie musi to być czapka-niewidka, im bardziej kolorowa, oryginalna, tym lepiej.
- są idealne na tzw. bad hair day (np. spowodowany tym, że danego dnia nie chce się umyć głowy).
A przede wszystkim czapka chroni moje narzędzie pracy, bo podobno przez głowę traci się najwięcej ciepła.
Natomiast nie lubię czapek, które zsuwają się na oczy i uciskają głowę.
A poniżej kilka narysowanych przeze mnie nakryć głowy:
Do posłuchania:
Osobiście widzę same plusy noszenia czapki (wtedy, gdy pogoda tego wymaga) i nieskromnie powiem, że jeszcze nie spotkałam nakrycia głowy, w którym by mi było nie do twarzy (aczkolwiek przysłowiowego nocnika nie przymierzałam).
Lubię czapki, bo:
- mogą fajnie podkreślić styl - jest wiele fasonów,wzorów, kolorów. Nie musi to być czapka-niewidka, im bardziej kolorowa, oryginalna, tym lepiej.
- są idealne na tzw. bad hair day (np. spowodowany tym, że danego dnia nie chce się umyć głowy).
A przede wszystkim czapka chroni moje narzędzie pracy, bo podobno przez głowę traci się najwięcej ciepła.
Natomiast nie lubię czapek, które zsuwają się na oczy i uciskają głowę.
A poniżej kilka narysowanych przeze mnie nakryć głowy:
Do posłuchania:
wtorek, 20 listopada 2012
Koszula w kratę
Mój hit sezonu, zaraz po motocyklówkach z ćwiekami i skórzanej spódniczce, to koszule w kratę. Mam ich dwie sztuki z grubszego, przyjemnego materiału - nie przepadam za tradycyjnych koszulowym materiałem. Kiedyś nosiłam ogromniastą koszulę flanelową w kratę wyłącznie w domu. Dzisiaj takie koszule - przynajmniej o połowę mniejsze wychodzą na salony. Dłuższe koszule-tuniki, z podwijanymi rękawami, obowiązkowo z zaszewkami w pasie, w różnorodnych kolorach - koszule dzisiaj pasują nie tylko do stylu codziennego czy grunge'owego. Moje koszule w kratę noszę nie tylko do jeansów - również do wyżej wspomnianej spódnicy skórzanej czy do szortów.
wtorek, 30 października 2012
czwartek, 11 października 2012
Mirror, mirror
Ostatnie odkrycie muzyczne. Najpierw usłyszałam to:
A później tę wersję - oryginalną. Obie są genialne.
poniedziałek, 8 października 2012
Co mnie inspiruje?
Warkocze
Już od dłuższego czasu jest to u mnie fryzura nr 1. Najczęściej noszę warkocz z prawej strony głowy, od święta warkocz dobierany zapleciony wokół głowy (tzw. korona). Warkocze to także wdzięczny temat do rysowania.
Bardzo spodobał mi się pomysł z oryginalnymi nadrukami przedstawiającymi różnego rodzaju kosmetyki. Są to ciuchy z lekkim przymrużeniem oka, jednak bardzo kobiece. Zauroczyło mnie to do tego stopnia, że sama stworzyłam sobie kosmetyczny print i umieściłam go na kubku
Zrobiłam też ilustracje modowe inspirowane kolekcja Moschino
Na koniec coś z muzyki. Obecnie przechodzę powtórkę z fascynacji muzyką Olivii Anny Livke. A to za sprawą tego, że stałam się posiadaczką jej płyty (w końcu na Muzodajni), nowej, zremiksowanej wersji piosenki "Abby, abby" oraz tego zwariowanego teledysku.
Już od dłuższego czasu jest to u mnie fryzura nr 1. Najczęściej noszę warkocz z prawej strony głowy, od święta warkocz dobierany zapleciony wokół głowy (tzw. korona). Warkocze to także wdzięczny temat do rysowania.
Kolekcja Moschino Cheap & Chic Fall 2012 z nadrukami kosmetycznymi.
![]() |
| źródło: dustyburrito.blogspot.com/ |
![]() |
| wkrótce na rzeczyilustrowane.pl |
Zrobiłam też ilustracje modowe inspirowane kolekcja Moschino
sobota, 19 maja 2012
poniedziałek, 26 marca 2012
wtorek, 20 marca 2012
piątek, 16 marca 2012
czwartek, 8 marca 2012
Kwiatek na Dzień Kobiet / Flower for Women's Day
Illustration Friday: Intention
My intention was to draw a lovely illustration for today 's Women's Days :)
My intention was to draw a lovely illustration for today 's Women's Days :)
czwartek, 5 stycznia 2012
Reklama S.Oliver/ S.Oliver - advertising
Illustration Friday: Highlight
Spodobała mi się reklama S.Oliver zamieszczana w magazynach, głównie wzór na swetrze. Dlatego w mojej rysunkowej wersji tej reklamy, trochę uwydatniłam ten wzór.
I like the advertising of S.Oliver in the magazines, especially the sweater pattern. In my drawning i decided to highlight this pattern.
Spodobała mi się reklama S.Oliver zamieszczana w magazynach, głównie wzór na swetrze. Dlatego w mojej rysunkowej wersji tej reklamy, trochę uwydatniłam ten wzór.
I like the advertising of S.Oliver in the magazines, especially the sweater pattern. In my drawning i decided to highlight this pattern.
czwartek, 8 grudnia 2011
wtorek, 8 listopada 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























